sobota, 28 stycznia 2012

PANNA FLORENTYNA...

...miała być guzikowym aniołem, ale kiedy wyłoniła się z kwiecistych połaci tkaniny okazało się, że jest taka jakaś nieskrzydlata.
I tak z roli anielskiego prototypu stała się umajonym dziewczęciem zatrzymanym w chwili uniesienia :)
Florentynę można powiesić na ścianie lub ustawić w jakimś zacisznym kąciku. 
Z pewnością sprawdzi się jako niekłopotliwa i trochę nieśmiała współlokatorka :)






























A tak prezentuje się powieszona na ścianie.

3 komentarze: